var _gaq = _gaq || []; _gaq.push(['_setAccount', 'UA-25069645-1']); _gaq.push(['_trackPageview']); (function() { var ga = document.createElement('script'); ga.type = 'text/javascript'; ga.async = true; ga.src = ('https:' == document.location.protocol ? 'https://ssl' : 'http://www') + '.google-analytics.com/ga.js'; var s = document.getElementsByTagName('script')[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })();

Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Pani Świętokrzyskiej

Z darem zawierzenia i pełnej ufności, że jesteś dla nas najlepszą Matką i Królową, prosimy Ciebie Maryjo, abyś wyciągnęła swoje Matczyne ręce ku każdemu polskiemu sercu i sprawiła, aby nasze serca stały się wieczernikiem modlitwy, dobroci i miłości. Spraw również, aby owoc tej modlitwy zrodził w naszych rodzinach i w całej Ojczyźnie upragniony Boży pokój, przyniesiony na ziemię przez Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Niech każdy dzień, każda godzina naszego pielgrzymowania, będzie darem ofiarowania Twemu Matczynemu Sercu naszych cierpień i naszych radości. Zechciej Matko w swoich matczynych rękach zanieść te dar Swojemu Synowi Jezusowi Chrystusowi, aby zrodziły błogosłąwione owoce pełnego zwycięstwa dobra nad złem w każdej człowieczej duszy i w naszej ukochanej ojczyźnie.
Amen
ks. Czesław Wala

Wydarzenia

16-18 październik O.Józef Witko - w Kałkowie patrz w Aktualności
więcej

Kalendarium

1964 Ks. Cz. Wala rozpoczyna pracę duszpasterską
1967 Ks. Cz. Wala po ukończeniu kursu języka migowego jest duszpasterzem głuchoniemych
1971 Zapada decyzja o organizacji punktu duszpasterskiego w Kałkowie
1971-06-14 Pierwsza Msza św. w poświęconej kaplicy
1981 Ks. Cz. Wala dostaje zgodę na osiedlenie się w Kałkowie.
1981-12-19 W pierwszą sobotę stanu wojennego rozpoczęły się czuwania za Ojczyznę
1982-08 Propozycja ofiarowania kopii obrazu Matki Bożej Licheńskiej dla parafii w Kałkowie
1983 Regularne pielgrzymowanie do sanktuarium zapoczątkowali górnicy z kopalni Szczygłowice
więcej

Słowo Księdza Wali

                                                                                                          

Św. Augustyn pouczał: "Kiedy chcesz wystawić jakąś budowlę, najpierw w sercu rodzi się pomysł. Już masz pomysł, ale dzieło nie jest jeszcze wykonane. Widzisz je ty, który powziąłeś zamiar je zrobić, ale inny nie będzie tego podziwiał, dopóki nie wystawisz bryły i nie doprowadzisz jej urządzenia do doskonałości. Ludzie oglądają wówczas wspaniałą budowlę i podziwiają. To, co widzą, zdumiewa ich, kochają to, czego nie widzą - pomysł jest bowiem niewidzialny".

Kiedy rozpoczynałem budowę świątyni w Kałkowie-Godowie, nawet dla mnie jej "pomysł" nie był do końca widzialny. Nie wiedziałem, że  buduję sanktuarium, choć serce podpowiadało, jaki ma być kolejny krok. Codziennie jednak piękno świętokrzyskiej przyrody, historia tutejszych mieszkańców, ich utrudzone życie pobudzały moją modlitwę i moje siły do specjalnego wysiłku.

Nie ukrywam, że bardzo pragnąłem, aby podobnie jak widok natury pobudza serce do oddawania chwały Bogu, również piękno architektury sakralnej, a także duchowe piękno towarzyszących jej dzieł, połączone z modlitwą, tworzyły wspaniałą celebrację na cześć Pana i Stwórcy.

Dzisiaj, patrząc na powstałe dzieło, chciałbym najpierw podziękować Bogu, że skierował moje kapłańskie kroki w ten uroczy zakątek Ziemi Świętokrzyskiej, na teren położony nad Świśliną Wiórów i Dołów Biskupich, i dalej zamykającą rozległą kotlinę wioskę Szeligi, miejsce urodzenia arcybiskupa gnieźnieńskiego Bodzanty herbu Szeliga. To właśnie w ten cudownie pofałdowany pejzaż, za Bożym natchnieniem, wpisało się jedno z najmłodszych w Polsce sanktuariów maryjnych, miejsce wyróżniające się religijno-patriotyczną aktywnością.



więcej